Oryginalny czy może przeróbka

To chyba odwieczny dylemat każdego z nas i co to znaczy.I gdzie jest granica między oryginałem a przeróbką?Czy wymiana zużytej kierownicy na taką samą o lepszej kondycji  z innego garbusa to przeróbka (czytaj świętokradztwo),czy może lepiej będzie odrestaurować tą którą mamy?Czy zmiana koloru z oryginalnego na taki jaki nam pasuje to też ,,rzeźnicki tuning”,czy tylko mała zmiana.Jak przeprowadzić takie odnowienie naszego auta aby potem nie żałować pochopnych decyzji i nie wykonywać pewnych prac dwa razy.Wiem jedno że nasze gusta ewaluują i to co podniecało mnie kilka lat temu teraz jest śmieszne.Poza tym moda w tym świecie jest też zmienna.Sam przerabiałem o rurowanie,spoilery, szerokie błotniki ,lotki,nakładki,chromiki, więcej grzechów nie pamiętam.Niestety…. zawsze na początku podnieta jest wielka i np. alufelgi wywalają z butów i marzę  o nich po nocach .Po pewnym czasie jednak ktoś ma lepsze albo zmieniam zdanie  że nic piękniejszego od VW -genowej  oryginalnej stalówki nikt jeszcze nie wynalazł.I co kasa wydana nikt jej nie zwróci a wracamy do punku wyjścia.Kolor tak samo uważam że najlepszy jest taki jak fabryka dała i chociaż jak mówią że kolor biały to auto przygotowane do malowania  to i tak mój będzie kiedyś w kolorze L 87  pearl white.Bo wiem że gusta zmieniają się często a z fabrycznym kolorem nikt nie będzie dyskutował(jak kupiłem swojego nie moglem patrzeć na ten wyblaknięty wredny czerwony kolor  a dzisiaj uważam że ta czerwona patyna jest zajeb…. .Swoje zainteresowanie zmianami w aucie przeniosłem na gadżety z epoki(lusterka Albert,wirbulator,szybki uchylne) co pewnie też może być powodem do dyskusji.Ale trochę o to mi chodzi jakie jest wasze zdanie ? Gdzie jest koniec oryginalności a zaczyna się tuning?

Kończąc smęcenie ,moje zdanie to ,,Świetne są te wszystkie świecące cuda mega mocne silniki,obniżone zawiechy  i alufele ale równie świetny jest zawsze …………. oryginalny garbus niekoniecznie wylizany z tą różnicą że moda na niego nigdy nie przeminie i będzie zachwycał tuningowca i ortodoksa tak samo forever.”Amen

Ten wpis został opublikowany w kategorii style i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Oryginalny czy może przeróbka

  1. albin pisze:

    Dawid a jak z „gleba”? czyby tez juz Ci wywietrzala z glowy? 😉

  2. albin pisze:

    a co do Twojego pytania – to sie zmienia z wiekiem. czasami postepuje dosc szybko nawet.

    dzisiaj akceptowalne jest wlozenie czesci byle od garba, jutro bedzie musialo byc z tego samego rocznika a za tydzien juz bdzie wchodzila w gre tylko regeneracja czesci oryginalnych.

    pewne rzeczy dzisiaj zrobilbym inaczej, np kolor porsche bylby z palety porsche z wlasciwego rocznika.

    w garbie, ktory jest mocno przerobiony pewnie tez wiele rzeczy zrobilbym inaczej ale czasu nie mozna odwrocic a to co juz zrobione to zrobione.

    gadzety z epoki – sam wiesz, ja mam korbe na tym punkcie :) wlaczajac w to felgi, heheh

  3. DAWID pisze:

    Nie gleba jest odwracalna i na wiosnę jednak regulowane rurowisko trafi do garba.Powiem szczerze faktycznie twój garb pewnie jeszcze powróci do oryginału bo warto choć tanio nie będzie bo to,,spar”.

  4. Pyszcz... pisze:

    Chej bez obrazy Albin ale nie zrobisz z niego 67 chi chi , jak moj orginał.

Możliwość komentowania jest wyłączona.